STRES CIEPLNY

na fermie bydła mlecznego - niezależny portal dla hodowców krów, lekarzy weterynarii, mleczarni i producentów pasz

Banner Stres2

Przychodzi lato – pojawiają się muchy. W jednych gospodarstwach jest ich mniej, w innych więcej w jeszcze innych to plaga. Większość hodowców przyznaje, że są dokuczliwe, ale już zdecydowana mniejszość wie jakie niosą ryzyko, a jeszcze mniej umie z nimi skutecznie walczyć... To jest rzeczywisty problem.
Warto pamiętać o kilku ważnych zasadach, bo muchy to mniej mleka (!) oraz więcej kłopotliwych i trudno leczących się infekcji - najczęściej wymienia, ale nie tylko.

Na czym polega szkodliwość much?

Tak się składa, że „talerz" z którego jedzą muchy to siedlisko milionów drobnoustrojów. Niektóre z nich pochodzą z przewodu pokarmowego bydła, inne naturalnie bytują w środowisku. Wiele z nich to tzw. drobnoustroje „warunkowo chorobotwórcze".

Znaczy to, że są w stanie wywołać chorobę (czasem groźną!), ale tylko w określonych warunkach, np.:
a) przy spadku odporności organizmu (wiele przyczyn, wiele mechanizmów odpornościowych mogących słabiej działać z różnego powodu )
b) gdy tzw. „presja" mikrobiologiczna środowiska jest duża


To dwie bardzo ogólnie podkreślone sytuacje, z którymi mamy do czynienia niemal zawsze latem, w stadach, które źle sobie radzą ze stresem cieplnym. Wraz ze zmianą pH płynów ustrojowych, spadkiem napięcia mięśniowego (niedomykania kanału strzykowego, słabszego oczyszczania się macicy, itd. itp.) otwiera się wiele tzw. „wrót zakażenia" i większość mechanizmów obronnych działa znacznie gorzej.
Presja mikrobiologiczna - jest znacznie większa niż w innych porach roku. Bakterie rozwijają się wyśmienicie w cieple i wilgoci. Takie właśnie warunki mamy latem w oborze...
Pojawiające się latem inwazje much są niczym zapałka przy benzynie...
Na czym polega ich szkodliwe działanie?

Muchy przenoszą bakterie ze środowiska (ściółki, odchodów) w te miejsca, gdzie mogą zrobić najwięcej szkód:
- do ujścia kanału strzyku
- do niezagojonej jeszcze pępowiny
- do ran z obtarcia

Przenoszą więc skutecznie zarazki w miejsca, gdzie bardzo łatwo przedostają się do organizmu. Obniżenie skuteczności wielu mechanizmów odpornościowych latem, powoduje, że działanie ich jest bardzo skuteczne (!). Bardzo łatwo wtedy o skuteczne zakażenie. Zimą, wiosną i jesienią znacznie (!) trudniej.

Muchy powodują duży stres.
Obecność dużej ilości much w otoczeniu zwierząt drażni je. To łatwe do zrozumienia, bo my sami odpędzamy z powierzchni swojego ciała choćby 1 (jedną!) muchę. Swędzi, przeszkadza, denerwuje. Wbrew naszym opiniom, sierść zwierzęcia (krótka: konie, krowy, psy – krótkowłose) nie izoluje od owadów. Zwierzęta (rasy) krótkowłose czują niemal każdego owada na swoim ciele – jak my.
Na załączonych zdjęciach na cielęciu znajduje się ok. 100-150 much, na dorosłej sztuce około 1000 (tysiąc!).
Ciągłe podenerwowanie, lub po kilku dniach apatia, z powodu dręczenia przez owady non stop skutkują:
a) zmniejszeniem pobrania paszy = niższej produkcji
b) ciągłym napięciu, podenerwowaniu = stres = większa wrażliwość na infekcje, czytaj więcej : stres oksydacyjny a stres cieplny

Jak sobie radzić z inwazją much?
Możliwość stosowania obecnych na rynku skutecznych środków zwalczających muchy i ich larwy - to jedno. Drugie, to zrozumienie wagi problemu i zadbanie o ograniczenie warunków rozmnażania tych owadów – tj. o czystość (!).

Środki owadobójcze należy stosować zgodnie z instrukcją producenta (dawka nie mniejsza niż wskazywana i podobnie z czasem stosowania). Najczęściej jednak zaleca się ich zmienianie (nie producenta – ale środka czynnego – trzeba czytać etykietki i zawartość kupowanego produktu).
Poza tym, to proste... ;-)

CzytajNajlepszaPrase2

Please update your Flash Player to view content.